• 17 kwietnia 2024

Moda lat dwudziestych XX wieku to wyraźna zmiana w stosunku do epoki secesji. Klasyczna „dama” zmienia się w niezależną kobietę, która chce konkurować z mężczyznami. To epoka, kiedy popularyzuje się sport, taniec, intensywne życie osobiste i w efekcie odrzucenie pięknych, ale niewygodnych sukienek krępujących ruchy.

Co się nosiło w latach 20?

Co jest charakterystyczne, jeśli chodzi o lata 20? Moda z tamtych czasów to przede wszystkim sukienki workowate. Pierwsze sukienki tego typu pojawiły się w kolekcjach Paula Poireta we Francji w 1910 roku. Najczęściej nie ma zaznaczonej talii i jest wykonana w luźnym kroju. Bliżej lat 20. zmienia się podejście do materiałów. Jedwab często zastępuje się bawełną, a hafty i proste aplikacje stają się popularnymi środkami przy projektowania. Tutaj talia nie została jeszcze zaznaczona, ale już widać oznaki jej zmniejszenia. Co wydarzyło się w następnej dekadzie.

Czym jeszcze wyróżniają się lata 20? Moda kobieca budowana była w zupełnie innych proporcjach plastycznych i geometrycznych niż moda poprzednich czasów. Te znaczące zmiany w długości i kroju sukienek spowodowane były przede wszystkim emancypacją. Kobiety zaczęły pracować, bardzo często wykonując ciężką pracę. Dlatego nowe proporcje kobiecych sukienek często zakrywały zaokrąglone kształty ich właścicielek, które wcześniej, wręcz przeciwnie, były szczególnie podkreślane przez ubiór. Pełne piersi, talia i biodra wyszły z mody. Prosta, prostokątna sylwetka sukienek, najczęściej z niskim stanem, stała się symbolem lat 20. XX wieku.

Styl lat 20. w odzieży damskiej można w pewnym sensie nazwać prototypem mody unisex. Słynny francuski pisarz Victor Marguerite opublikował wówczas powieść La Garçonne, która opowiadała o dziewczynie, która przybrała wizerunek chłopca.

Lata 20 moda

Jak wyglądały lata 20?

Na początku lat 20. w Europie szybko zaczęto zapominać o konsekwencjach wojny. Ludzie zmęczeni wojną, nie wiedząc, że wkrótce znów nadejdzie czarny okres Wielkiego Kryzysu, chcieli cieszyć się życiem, bawić się, nadrabiać zaległości. Wszystko to prowadzi do zmian w modzie i stylu. Szczególnie uderzające zmiany są zawsze zauważalne w modzie damskiej.

Ubrania stały się prostsze, o wiele bardziej funkcjonalne. Rozpoczęła się era jazzu, pojawiły się foxtrot, slowfox i shimmy. Tango, wcześniej taniec obsceniczny, zostało wpuszczone do mainstreamu. Pojawił się gramofon. Taniec osiągnął punkt kulminacyjny, tańczyli wszyscy, o każdej porze dnia. A nowe stroje współgrały z szybkimi rytmami tańców. Codzienny taniec zatarł granice pomiędzy strojem codziennym i odświętnym. Niedzielne wyjścia za miasto również wymagały nowego ubrania.

Sylwetka lat 20. jest prosta, lekko wydłużona, z obniżoną talią. Nadawała się do prawie wszystkich rodzajów odzieży. Prostota sylwetki zmusiła projektantów mody do wymyślenia nowych elementów dekoracyjnych. Oprócz wyjątkowego wystroju prostą sylwetkę ożywił skomplikowany krój strojów – podcięcia, rozcięcia i inne designerskie fantazje.

Najpopularniejszym typem ubioru w latach 20. były sukienki. W modelach szczególny nacisk położono na detale, które nadały spódnicom oryginalności. Były dwuwarstwowe i wielopoziomowe, z rozcięciami i zapinaniem na guziki, z zakładkami i plisami, ze skomplikowanymi draperiami i falbanami. Tutaj jako dekorację służyły długie szaliki, kokardki.

Komentarze (0)

Zostaw komentarz
Top